Siedziałem właśnie z chłopakami w studio i nagrywaliśmy piosenkę, która się nazywa ''Love Me, Love Me''. W pewnej chwili zaschło mi w gardle, więc postanowiłem skoczyć do barku po picie. Zjechałem windą na parter. Wysiadając wpadłem na kogoś. Lekko się zachwiałem, a dziewczyna, którą potrąciłem upadła i wylała czerwone picie na swoją bluzkę.
- Strasznie cię przepraszam, nie zauważyłem cię.- powiedziałem wyciągając do niej rękę, by pomóc jej wstać.
- Nic się nie... O nie moja koszulka!!!
- W ramach rekompensaty zabiorę cię do restauracji na kolację. Chciałabyś?
- Z wielką przyjemnością z tobą pójdę, a gdzie się spotkamy?
- Tutaj o 17.30 zgoda? Dam ci swój numer jak byś czegoś nie wiedziała.
- Ok. A jak właściwie masz na imię?
- Jestem Kendall, a ty?
- Ja jestem Katie. Miło mi cię poznać.
- Mi ciebie też. Muszę już iść to do kolacji, pamiętaj o 17.30.
- Nie zapomnę to do zobaczenia.
- Do zobaczenia.
To było niesamowite! Poszedłem tylko do baru po picie i nagle spotykam przepiękną dziewczynę o imieniu Katie. To będzie najlepsza kolacja na, którą idę.-Ciekawe jaka ona będzie... najpierw popatrzymy sobie w oczy, potem zaczniemy się do siebie zbliżać, a na koniec romantyczny pocałunek. To by było życie- pomyślałem.Wybiła punkt 17.30. Miałem na sobie garnitur, krawat i czarne buty. Nie lubiłem tak chodzić, ale to był wyjątek, zrobię wszystko dla Katie. Czekałem, więc brzy barze równo o tej godzinę na, którą się umówiliśmy. Gdy ją zobaczyłem miała na sobie piękną niebieską sukienkę, która pasowała do mojego krawatu, czarne szpilki i małą czarną torebeczkę, nie wiem jak one to nazywają, ale chyba kopertówką. Włosy miała uplecione w warkocza, po prostu wyglądała ślicznie.

- Cześć Katie.
- Cześć Kendall
- Ślicznie wyglądasz
- Ty też, to idziemy
- Z chęcią.- wtedy wystawiłem dla niej rękę by mogła się mnie trzymać.
W końcu poszliśmy do restauracji o nazwie "Emi". Zamówiłem sobie schabowego polanego sosem z ziemniakami i sałatką warzywną, a Katie zamówiła żurek w chlebie. Na deser zamówiliśmy shake'a truskawkowego, lecz kelner powiedział, że został taki ostatni, więc wzięliśmy go z dwoma słomkami i razem piliśmy z jednego kubka. Było bardzo romantycznie, nigdy nie zapomnę tego dnia. Rano gdy się obudziłem James, Logan i Carlos rzucili się na mnie z poduchami wypchanymi piórami. Po tej walce na poduchy wyglądałem jak kurczak z kurnika. Logan zrobił mi zdjęcie przez komórkę, nazwał to zdjęcie "Kendall jak kurczak", a potem wstawił sobie na tapetę główną. Było mi strasznie wstyd. Gdy wytrzepałem się z tych piór poszedłem się ubrać, potem z chłopakami wyszliśmy się przejść, nagle znów natknąłem się na Katie tylko z jej przyjaciółkami.
- O! Hej Katie, fajnie znowu cię zobaczyć..
- Cześć Kendall, ciebie równie tak samo.
- Prawie bym zapomniał, Katie to jest Logan to Carlos, a to James.
- Hej miło was poznać.
- Nam ciebie też.- powiedzieli razem.
- Ja też mam wam kogoś do przedstawienia to jest Lucy to Charlotte, a to Janette.- dziewczyny pomachały zalotnie.
- Wiesz, że my gramy w zespole nazywa się "Big Time Rush" w skrócie BTR.
- Naprawdę!? My też, nazywa się "Last Girl Time" w skrócie LGT.
- Świetnie! To może przyjdziecie do nas i pokarzecie co potraficie?
- Zgoda. A wy też nam pokażecie co umiecie?
- Dobra, własnie pracujemy nad nową piosenką.
- To do zobaczenia.
- Cześć.
Gdy byliśmy już u nas w studiu nagraniowym wszyscy słuchaliśmy jak dziewczyny śpiewają, były niezwykłe!
Miały głosy jak prawdziwe anioły. Po chwili była nasza kolej. Dziewczynom chyba podobała się nasza muzyka i to bardzo. Wydaje mi się, że były zachwycone.
*oczami Katie*
- Wasza muzyka była cudna!
- Dzięki, wzajemnie.
- Nagracie się na płytę, naprawdę jesteście super.
- Zgoda, jutro wam damy.
- Wielkie dzięki.
- Nie ma sprawy.
Nie mogłam w to uwierzyć, naprawdę dostaniemy ich płytę.- Chyba zaczął podobać mi się Kendall ma takie piękne włosy i tak ślicznie śpiewa... tak zakochałam się w nim na 100%-. Wieczorem ciągle myślałam o BTR, aż w końcu dostanę no dostaniemy od nich płytę z ich piosenkami. Całą noc myślałam tylko o ich zespole, po prostu nie mogłam przestać, oni są naprawdę cudowni. Jak ich jeszcze nie poznałam miałam wciąż normalne życie i naszą kapelę, lecz to się zmieni. Muszę tylko więcej o nich wiedzieć, wtedy ja z Kendall'em się do siebie zbliżymy i po chwili zostaniem słodką parą. To będzie takie romantyczne. Wciąż czekałam, wybiła równo 12.00 w nocy, nagle zadzwonił ktoś do drzwi zdziwiłam się, że ktoś zdzwoni do domu, trochę się też zlękłam bo pomyślałam, że za drzwiami morze stać jakiś pedofil. Chociaż nie, taki pedofil to by się wdarł do domu przez okno, albo by wyważył drzwi. Cichutko podeszłam do drzwi i je otworzyłam, okazało się, że za nimi stał Kendall. Byłam lekko zdziwiona, ale też bardzo uradowana.
- O! Hej Kendall co ty tu robisz o tej porze i skąd wiedziałeś, że tu mieszkam?
- Cześć, przyniosłem dla was płytę i znam dobrych ludzi.
- Ale... Mówiłeś,że przyniesiesz ją jutro.
- Jest już jutro i przyszedłem tu też z innego powodu.
- Mianowicie?
- Chciałem ci powiedzieć, że podobasz mi się i czy nie chciałabyś się no czy ja i ty no...
- Tak umówię się z tobą.
- Naprawdę?! Nawet nie wiesz jaka ulga usłyszeć to od ciebie.
- Wiedziałam, że chcesz mi to powiedzieć, ponieważ ty też mi się podobasz.
- Serio, to znaczy tak no, czyli yyyy... to dobrze.
- Wiesz co... ciekawe jak się ułoży Lucy, Charlotte, Janette, Logan'owi, Carlos'owi i James'owi.
- Ciekawe co oni teraz robią...
Też się nad tym zastanawiałam. Wpuściłam chłopaka do domu i poszliśmy do mojego pokoju.